CyberExpressWszystkim zainteresowanym, ktorzy jeszcze tego nie czytali, zalaczam
ponizszy artykol o naszym skandalu paszportowym.
Jako, ze sam czekam miesiacami na tenze paszport (gdyz jest mi on niezbedny do
zalatwiania spraw urzedowych w Polsce) i nie moge uzyskac wiarygodnej informacji
z konsulatu, wyslalem skarge bezposrednio do MSZ oraz do kilku redakcji
czasopism w kraju. Inni moga zrobic to samo.
Leszek
.
Główna (Home) | English Version | Ogłoszenia | Radio Rzeźnia | Widokówki |
Informator | Email | Wyszukiwarka
Archiwum - Kategorie
English Version
Strusie Jaja
Pułapka Paszportowa
Polonia
Australia
Dingo Podróżnik
Radio Rzeźnia
Barman Bobula
Polonijne Perełki
Ciekawostki
Polska Sprintem
CyberWarsztat
Sport
Humor Zibiego
Internet
Na Opak
Poezja na weekend
Taaka ryba !!
Opowieści z mego miasteczka
.
.
Wyszukiwarka
Za pomoca Wyszukiwarki znajdziesz stare artykuły i inne materiały
.
Z ktora postacia literacka najbardziej chcialbys sie
kochac?
Izabela Lecka
Krolewna Sniezka
Pani Dulska
Nana (Emila Zoli)
Olenka (Kmicica)
Basienka (Pana Michala)
Panna Florentyna
Helena Stawska
Zobacz wyniki
CyberLotto
Pick your lucky numbers and win!! Wybierz szczesliwe numery na
loterie i wygraj!!
.
Ogłoszenia
Darmowy Serwis Ogłoszeniowy.
Chałtura Tygodnia
RADIO RZEZNIA
Specjalne wydanie unijne:
Do Unii w rytmie walca
Charytatywne
Fundacja Promyk
Fundacja Pomost
Polska Strona Głodu
Polonia Global Fund
.
Prenumerata
Jeśli chcesz otrzymywać CyberExpress co tydzień za darmo przez
Email, wpisz się poniżej:
Adres Email
4/5/2004 Podejrzani o polskie obywatelstwo
Na łasce Kaprala SG
Teraz, gdy Polska zniosla wizy dla Australii, Kanady i NZ,
warto sie przyjrzec nowej sytuacji, w ktorej znalazla sie Polonia tych krajow.
Wbrew niektorym opiniom, pulapka paszportowa NADAL ISTNIEJE. Tyle tylko, ze jej
egzekucja przeniosla sie z MSZ-u do Strazy Granicznej. Innymi slowy, teraz
latwiej jest wjechac, ale z wyjazdem z RP nadal moga byc problemy. A to dlatego,
ze przepisy RP nie ulegly zmianom i, co wazniejsze, nie ulegla zmianom
MENTALNOSC polskich wladz i urzednikow.
Nie ulega watpliwosci, ze akcesja Polski do UE byla
blogoslawienstwem dla Polonii swiata, z punktu widzenia przestrzegania prawa
przez polski rzad i urzednikow panstwowych. Kilka cwaniackich prob ominiecia lub
wykorzystania przepisow unijnych dla wlasnych celow, skonczylo sie zalosnie dla
administracji RP. Nie przesadzajac, Unia najzwyczajniej nakopala im do dupy i za
kark przywlokla do unijnego kodeksu prawnego. To napawa optymizmem na przyszlosc
(byc moze wlasnie poprzez naciski UE uda sie ostatecznie zniesc pulapke
paszportowa RAZ NA ZAWSZE. Ale o tym za moment).
Natomiast sposob w jaki to wszystko sie odbylo, szczegolnie ze
strony polskiej, napawa glebokim pesymizmem. Dla przypomnienia, Polska, jak
kazdy czlonek Unii, ma obowiazek zniesienia wiz dla obywateli kilkudziesieciu
krajow, w tym Kanady, Australii i Nowej Zelandii. Miala to wykonac do 1 maja,
czyli do wejscia do Unii. Zanim to zrobil, polski rzad probowal uzyskac podobne
ustepstwa wizowe od w/w krajow oraz od USA. Nie ma w tym oczywiscie nic zlego -
kazdy chce cos wytargowac jak sie uda. Ale sposob, w jaki Kwachu i reszta rzadu
zareagowala na odmowe ustepstw ze strony rzadow CAN, AU, NZ i USA, mozna tylko
okreslic jako rozzloszczone tupniecie obrazonych przedszkolakow.
Najpierw odwlekali decyzje do ostatniej chwili, jednoczesnie
probujac wymusic, juz nie wyprosic, ustepstwa. Na przyklad prezydentowi Bushowi
grozono, za pomoca Kongresu Polonii Amerykanskiej oraz Kwachu osobiscie, ze
jesli USA nie zniesie wiz dla Polakow, amerykanska Polonia nie bedzie na Busha
glosowac.
W koncu, gdy wiadomo juz bylo, ze zniesienia wiz dla Polakow
nie bedzie (poza malym ustepstwem Australii w sprawie wiz elektronicznych),
Polska laskawie oglosila, ze znosi wizy dla AU i NZ, natomiast nie znosi wiz dla
Kanady. Innymi slowy Polska jawnie odmowila podporzadkowania sie wymogom unijnym
w przeddzien akcesji do UE, zanim jeszcze zostala jej czlonkiem !! Czesc
obserwatorow odebrala te decyzje jako odwet za KOMPLETNY brak ustepstw ze strony
Kanadyjskiej. Inni odebrali to jako osobista zemste Kwacha za nieprzyjemny
incydent z celnikami w Kanadzie, podczas podrozy powrotnej ze Stanow
(potraktowano wtedy Kwacha jako nielegalnego imigranta, gdy jego samolot musial
awaryjnie ladowac podczas sniezycy).
Jeszcze inni odebrali decyzje nie zniesienia wiz dla Kanady
jako wystawienie "unijnego kregoslupa" na probe. Inaczej mowiac, Polska chciala
sprawdzic czy Unia wstawi sie za Kanada oraz zazada wykonania w pelni obowiazku
zniesienia wiz przez Polske.
Oj wstawila sie, wstawila. I zazadala, oj zazadala. Niecale 48
godzin po pierwszym komunikacie, MSZ wypuscil nowy, w ktorym juz grzecznie
znosili wizy rowniez dla Kanady - mozna sobie tylko wyobrazic co dzialo sie za
kulisami. Nie zmienia to jednak faktu, iz Polski rzad zachowal sie jak
szczeniaki i ponownie sie osmieszyl na arenie miedzynarodowej.
Nalezy tu dodac, ze na tak gwaltowny zwrot stanowiska rzadu RP
mial wplyw jeszcze jeden incydent, ktory rowniez pokazal, ze to nie panowie
Kwasniewski i spolka z.o.o. beda rzadzic w Unii, tylko Unia. :-)))
Otoz w zeszly czwartek, czyli na dwa dni przed akcesja Polski,
Unia zwolala nadzwyczajne zebranie starych czlonkow, podczas ktorego zniesiono
tzw. "klauzule solidarnosci". Klauzula ta zobowiazywala wszystkich czlonkow UE
do wzajemnego popierania sie w przypadku "krzywdy" wyrzadzonej przez jakies
panstwo spoza UE. Obawiano sie bowiem, ze Polska, zaraz po wejsciu do Unii,
powola sie na te klauzule i zazada poparcia czlonkow UE przeciw USA, Australii i
Kanadzie w sprawie zniesienia wiz. Czyli obawiano sie, ze Polska zacznie plakac,
ze USA, AU i CAN nie chca zniesc wiz i zazada aby cala Unia natychmiast, w
odwecie i w ramach braterskiej "klauzuli solidarnosci", wprowadzila wizy dla w/w
krajow. Nie trzeba chyba tlumaczyc, ze wywolalo by to wojne wizowa UE z USA.
Zwolujac to nadzwyczajne zebranie, "Stara Unia" dala wyraznie
do zrozumienia nowym czlonkom, ze nie ma zamiaru jeszcze bardziej psuc sobie
stosunkow z USA z powodu wizowych problemow Polski. W tej sytuacji rzad RP
zniosl wizy dla Kanady i pozornie wszystko jest juz cacy.
Ale co to oznacza dla nas, Polonusow, ktorzy tez jestesmy
obywatelami AU, CAN i NZ, jednoczesnie bedac uwazanymi za polskich obywateli
przez wladze RP?
Otoz nie mamy juz wiekszych problemow z WJAZDEM do Polski. Nie
trzeba chodzic do konsulatu i calowac dyplomatycznych odwlokow Panow Konsuli,
tudziez skrzywionych Panienek z Okienka (chyba, ze ktos chce polski paszport, co
tez sie przeciez czesto zdarza). Ale ci, ktorzy nie chca, po prostu moga brac
australijski czy kanadyjski paszport i wsiadac w samolot do Polski. To juz cos.
Ale....no wlasnie, ALE.
Wiaze sie z tym pewne ryzyko, ktore my (znaczy sje Niesforna
Sfora Niesfornych Niesfornikow, hue hue) nazywamy PULAPKA PASZPORTOWA.
W sprawie WYJAZDU z RP nic a nic sie OFICJALNIE nie zmienilo.
Nadal obowiazuja te same ustawy o obywatelstwie, czyli nie
uznawane jest obywatelstwo naszego kraju zamieszkania. Nadal nasze dzieci i
wnuki, urodzone na emigracji, uwazane sa za wylacznie polskich obywateli. Nadal
mamy wieksze szanse poleciec na ksiezyc niz zrzeknac sie polskiego obywatelstwa.
A wiec NADAL sa podstawy prawne dla Pana Kaprala Strazy Granicznej (SG) do
zatrzymania kogos na granicy przy wyjezdzie i zadania tego klasycznego pytania:
"Czy Pan / Pani nie jest przypadkiem obywatelem Polski?"
Co prawda, ostatnio rowniez wladze SG zmuszone zostaly do
wprowadzenia gwaltownych zmian w oficjalnym internetowym informatorze zajmujacym
sie sprawami podrozy do i po Polsce. Jeszcze kilka dni temu na witrynie SG
butnie trabiono, ze nic sie nie zmieni po 1 maja. Nadal polski obywatel nie
bedzie uznawany za obywatela innego kraju i, co wazniejsze, obywatele polscy
nadal beda musieli opuszczac teren RP "wylacznie na polskim paszporcie".
Bylo to wyjatkowo ostre zawiadominie publiczne, wlasciwie
bardziej pogrozka niz zawiadomienie, ze teraz pulapka paszportowa polega na
niewypuszczaniu osob podejrzanych o polskie obywatelstwo i SG ma jak najbardziej
zamiar dostosowac sie do aktualnie obowiazujacych polskich przepisow.
Az tu nagle, w dzien po wejsciu do UE, z witryny SG usunieto
grozbe dotyczaca wymogu posiadania polskiego paszportu przy wyjezdzie. Czyzby
chlopcom z SG rura wymiekla z litosci nad Polonia? A moze to jakies czary? Nic z
tych rzeczy. Najprawdopodobniej zmusila ich do tego ta sama Unia, ktora
wyperswadowala Cimoszewiczowi, ze "the future is no visa", hue hue...;-))))
Prosze nie robic sobie z tego powodu nadziei, ze to juz koniec
pulapki paszportowej. Zniesienie akapitu z witryny SG wcale nie znaczy, ze nie
beda tego polskiego paszportu wymagac. To tylko kosmetyczne usuniecie drazliwej
prawdy z okna wystawowego i schowanie tej prawdy na zapleczu, na ewentualnosc,
gdy ta prawda, od czasu do czasu, "sie przyda". Oczywiscie, ze nie beda
szykanowac kazdego. Ba, na pewno nie beda szykanowac GRUBEJ wiekszosci
Polonusow. Przepuszcza stu, tysiac, sto tysiecy. Ale pewnego dnia jednego czy
dwoch zatrzymaja, gdy cos im sie nie spodoba, albo gdy zona Pana Kaprala pusci
sie z jakims bogatym obcokrajowcem i Pan Kapral przyjdzie do pracy niewasko
wkur*iony na "obcych". Nota bene, wedlug informacji podawanych dawniej na
witrynach rzadowych RP, w roku 2002 takich zatrzyman bylo 80. Teraz te
informacje sa utajniane i nie mamy do nich dostepu.
Ktos powie: co tam jeden, czy dwoch, czy nawet 80 osob. To
pestka w porownaniu do setek tysiecy Polonusow odwiedzajacych Polske kazdego
roku. Tak, to prawda. Pestka.
Ale co ten ktos powie gdy jedna z tych "pestek" bedzie on,
jego matka, lub nie daj boze, jego corka czy syn, ktorzy zbyt dobrze po polsku
nie mowia? He? Co powie? Pestka? Wtedy ta cala odlegla, "bezcelowa" i "durna"
dyskusja na lamach prasy wejdzie z buciorami do jego domu, stanie mu przed
twarza i powie: "Mamy cie i Twoje dziecko !!".
Nie bylbym w stanie teraz zliczyc przypadkow znajomych, ktorzy
kiedys patrzyli na mnie jak na tredowatego gdy rozmawialem o niuansach pulapki
paszportowej na jakiejs balandze, a potem nagle sami, na wlasnej skorze
doswiadczyli tego "rarytasu". Co ty opowiadasz, mowili, przeciez konsul mowil w
radio SBS, ze zadnej pulapki nie ma. Paszporcik da sie zalatwic po znajomosci,
znam jedna z pan z okienka. A Weiss pewnie "sie stawial" i dlatego mial problemy
z wyjazdem."
Potem ci sami ludzie dzwonili i mowili: "Robert, te skur*ysyny
mnie tez dorwaly. Czekam na paszport TYMCZASOWY juz miesiac, a w konsulacie
powiedzieli mi, ze nie gwarantuja juz czasu oczekiwania, nawet na paszport
tymczasowy. A ja do Polski chcialem jechac na lato !!
Teraz, po zniesieniu wiz do Polski, mozna juz wjechac bez
problemu. I tak zapewne postapi gruba wiekszosc Polonusow, zdajac sobie sprawe,
ze istnieje male ryzyko zatrzymania przy wyjezdzie. Trzeba przyznac, ze ryzyko
to znacznie sie zmiejszylo po wejsciu Polski do UE, poniewaz prawo unijne
absolutnie zabrania tego typu szykanow. Wszystko wskazuje na to, iz komenda SG
czuje czesciowy respekt do przepisow unijnych i nie jest pewna, czy ustawowa
wyzszosc prawa unijnego ponad prawo polskie, nie bedzie podstawa do nalozenia
kar przez Unie w przypadku zlozenia skargi przez jakiegos Polonusa, ktorego
internowano i zmuszono do wyrobienia polskiego paszportu.
Powiem Wam Kochani, ze byc moze w tym prawie unijnym lezy
nadzieja na zniesienie praktycznej strony pulapki paszportowej. To znaczy,
aktualne polskie ustawy i przepisy nie zostana zmienione, ale za szykany na
granicy na tle obywatelskim, Pan Kapral i jego Komendant Glowny SG moga poleciec
z pracy i zaplacic odszkodowanie w sadzie.
Niestety, pomimo wieloletnich protestow Polonii, interwencji
marszalka Senatu RP oraz przedstawicieli organizacji polonijnych, licznych
kampanii medialnych oraz protestow indywidualnych, w tej chwili jedynym
skutecznym "batem" na panow zamordystow z Warszawy, jest Unia Europejska.
W tej chwili nasza Niesforna Sfora zasiega porad prawnych od
fachowcow i sprawdza niuanse prawne tej nowej sytuacji oraz moc wykonawcza skarg
zlozonych na wladze RP na podstawie prawa unijnego. Byc moze cos z tego bedzie.
Ale do tego czasu, czyli dzis, jutro, za miesiac, zarowno Wy,
ja oraz nasze dzieci i wnuki, jestesmy PODEJRZANI O POLSKIE OBYWATELSTWO. Uzylem
kilkakrotnie tego zwrotu nie bez kozery. Tak wlasnie widzi nas administracja RP.
PODEJRZANI O POLSKIE OBYWATELSTWO. Nie wierzycie?
Podczas zeszlorocznego posiedzenia Polonijnej Rady
Konsultacyjnej (PRK) w Senacie RP (15 listopada 2003), jednemu z najwyzszych
urzednikow panstwowych "wymsknely sie" wlasnie te slowa - PODEJRZANI O POLSKIE
OBYWATELSTWO - gdy mowil o Polonii wjezdzajacej na teren RP. Byc moze wlasnie
dlatego do dzis nie zostal opublikowany stenogram z tego posiedzenia, pomimo
licznych prosb, obietnic, potem zelaznych obietnic, ze juz zaraz bedzie, i znowu
powtornych obietnic ze strony wladz RP. Wcale sie nie dziwie, ze nie chca
wypuscic na swiatlo dzienne dowodow, ze administracja RP postrzega Polonie
swiata z podejrzliwoscia typowa dla czasow panstwa policyjnego, jakim byl kiedys
PRL. Widocznie niewiele sie zmienilo od tamtych dni, jesli chodzi o mentalnosc
wladz Polski. Co ja pierdziele, przeciez wiekszosc z nich to ci sami ludzie co
kiedys! O czym tu w ogole mowa?
Na koniec posluchajcie sobie dr Janusza Rygielskiego, prezesa
Rady Naczelnej Polonii Australijskiej, uczestnika posiedzenia PRK, ktory
opowiada wlasnie o tej przygnebiajacej wypowiedzi urzednika RP w Senacie w
zeszlym roku. Acha, i posmiejcie sie znowu z riposty konsula Augustyna z
Konsulatu w Sydney, ktory jak zwykle nie pojal o czym sie mowi i usilnie, acz
komicznie, probuje bronic swych szefow. Zreszta wlasnie ta wypowiedz konsula
podsumowuje chyba poziom intelektualny aparatu administracyjnego wladz RP. Jak
nie wiesz o czym mowia, to ku*wa cytuj wszystkie ustawy, ktore pamietasz !!
:-)))
Kliknij TUTAJ aby posluchac wypowiedzi
Wy se sluchajcie, a ja ide skrobnac jakas ladna widokowke z
pozdrowieniami dla wszystkich Panow Kaprali calej SG. Calusy dla Was chlopaki !!
Teraz Wy jestescie nasze Pany, Wy nas bydziecie "apac" na granicy i Wy nam
bydziecie mowic jakimi obywatelamy jezdesmy. A my jezdesmy na Waszej lasce. No
!!!
Robert "na liscie podejrzanych" Jaworski
(C) CyberExpress
Ilość komentarzy = 40 [ Zobacz ] [ Dodaj komentarz ]
--------------------------------------------------------------
Jeszcze jedna zmiana (Marek) 4/5/2004
Od 1 maja zmienil sie tez system kontroli na granicach . sa to
kontrole wspolne czyli na granicy polsko-niemieckiej bedzie to robil urzednik
niemiecki i polski na raz . Nie sadze ze dojdzie do sytuacji ze Polak zatrzyma a
Niemiec pusci . Oczywiscie ci co leca bezposrednio na Okecie nie beda mieli tej
podwojnej kontroli . Ale to juz inna para kaloszy . Cos mi sie wydaje ze stare
powiedzonko z czasow katastrof samolotow LOT-u : " lataj lotem a nie wrocisz z
powrotem " nabiera dzis innego znaczenia . Czy Polska bedzie przestrzegac praw
UE dowiemy sie po okresie wakacyjnym .
Jaworski (Homo West) 4/5/2004
Stary nudziarz , nic tu nowego!
Wersja angielska (Wesolek) 4/5/2004
Ja znam angielska wersje tego powiedzonka, tyz sie piknie
rymuje: FLY LOT - DIE A LOT
Co na to Konsulat w Sydney. (wicek) 4/5/2004
Bylo takie zdarzenie: wyslano w polowie kwietnia do Konsulatu
RP 2 paszporty australijskie ( obywateli polskich ) w celu uzyskania wizy
zalaczono oplaty wizowe jak nalezy. Dzisiaj paszporty wrocily z zalaczonym
listem ze wizy dla obywateli australii nie sa wymagane od 1 maja 2004, to jest
OK ale prosze sobie wyobrazic ze Konsulat zabral/zakwestionawal/ukradl cala
nalezna kwote za wizy ktore nie zostaly przeciez wbite do paszportu i ktorych to
wiz nie potrzeba. Co na to wladze, polonia. To jest nastepny dowod jak Konsulaty
RP pracuja i na jakich zlodziejskich zasadach. cala 'pulapka paszportowa' i tym
podobne sprawy obnazaja brudna i parszywa polityke wladz RP w odniesieniu do
Poloni. Czas juz skonczyc z tym bezprawiem i zlodziejskimi oplatami,
szykanowaniem nas przepisami paszportowymi itp.
( Homo West ) (ha,ha,ha) 4/5/2004
Co Ty tutaj robisz na tej stronie jak tu nic nowego???Pan
Jaworski to nasz bohater,ktory udziela nam cennych informacji a jak Ciebie to
nie interesuje to won!!!Wyrob sobie paszport za $300 i jedz przywitac sie z
kapralem!!!
Tak mi przykro... (Nadau) 4/5/2004
że wykrakałem, iż pułapka nadal będzie istnieć.
Pamiętajcie, że na granicach RP są teraz dwie bramki:
"Obywatele Unii" i "Obywatele spoza Unii". Nie pomylcie bramek! Na pierwszej
zwalniamy i pokazujemy paszport RP przez zamkniętą szybę, a urzędnicy tylko
machają ręką. Na dugiej musimy się zatrzymać, a urzędnicy dokładnie sprawdzają
wszystko i wszystkich oraz często kierują na pas obok celem dokładniejszej
kontroli.
Na lotniskach również są dwie takie bramki. Watch out!
Jest jeszcze jedna zmiana: teraz o tym czy podróżny jest
obywatelem polskim czy nie będzie decydować uzbrojony w terminal komputerowy
sierżant, a nie kapral.
Idę napić się australijskiego Shiraza. Kupiłem droższy
gatunek; może będzie tak samo dobry jak toskański. See ya
Nadau (Nadal) (Sliczna) 4/5/2004
Nadau,a Ty tak gadu,gadu co Ci slina na jezyk przyniesie.Nie
lituj sie nad nami my was pokonamy a napewno przepisy Unii naucza was jak
postepowac z bylymi obywatelami.My sie zadnych BROMEK nie boimy moga ich
postawic az PINC!!!A moze Ciebie zobaczymy na tych BROMKACH z napisem NADU
KOPROL!Psy juz tyz mocie tylko ,ze jeszcze nie umia dobrze wachac,musisz sam sie
im dac obwachac a potem to moze Cie zagryza bo to wszystko wscykle!!!Nadau u nas
ni ma wscieklizny a piana z pyska to Ci tyz chyba ciknie!!!Jak sie wylyczysz to
potem moze bedzie Cie mozna poglaskac???!!!Z przyjemnoscia uscisnelabym Ci co
trzyba zebys zapomintal co Polak potrafi.Zadna pulapka paszportowa nas nie
wystraszycie.Ja osobiscie podrozuje na paszporcie australijskim i zawsze mnie
wpuszczaja i wypuszczja bo wy mocie 20%bezrobocia,a nie jestem zadna VIP.Polski
paszport to jest tylko formalnosc i w Polsce mozna go wyrobic za 100zl.a dowod
osobisty za 30zl.dajac pani z okienka kawe i pudelko czekoladek to w trybie
przyspieszonym.!!!Nadau wiecej z siebie nie rob blazna.Dziekuj,ze Polonia
zostawia wom money po kozdej wizycie w ojczyznie!!!Get lost!!!
Na granicy (roomzeiss) 4/5/2004
na granicy polsko-niemieckiej nie ma osobnych pasow dla
podroznych z unii i spoza.. stoi obok siebie 2 miskow.. polak i niemiec i
ziewajac machaja reka... wiem, bo sam 1 maja sprawdzilem, zlamalem sie i po 6
latach pierwszy raz tam pojechalem. Jakby kogos zatrzymali na lotnisku, to tam
mozna probowac do skutku...
Prawnie wygląda to tak: (Nadau) 5/5/2004
Treaty on European Union
FINAL ACT
DECLARATION ON NATIONALITY OF A MEMBER STATE
The Conference declares that, wherever in the Treaty
establishing the European Community reference is made to nationals of the Member
States, the question whether an individual possesses the nationality of a Member
State shall be settled solely by reference to the national law of the Member
State concerned.
Member States may declare, for information, who are to be
considered their nationals for Community purposes by way of declaration lodged
with the Presidency and may amend any such declarations when necessary".
a won (oz) 5/5/2004
pamietaj z kim przystajesz takim sie stajesz poco polonizujesz
z jakis tam nadau czy jak tam sie sierota przedstawia zostwacie smierdziucha i
bedzie czysciej lajdak niema nic do stracenia on pije wino z antonowek tz
patykiem pisane jak jeszcze go stac a jak niema nic to chlupie z zyta
samodzialek i dlatego ma w tym malutkiej lepetynce wszystko po rozpieprzane
omijaj gawno bo smierdzi
Śliczna! (Nadau) 5/5/2004
No to jak, jest ta pułapka czy jej nie ma?
Szybki paszport za 100 zł? No to o co ten cały zgiełk?
Bo tracę czas podpuszczony przez Polonię, a tu okazuje się, że
można wjeżdżać i wyjeżdżać na OZ passie.
Musisz to rozpropagować wśród Polonii. Chociaż myslę, że dawno
w kraju nie byłaś. Bo za paczkę kawy i czekoladki mogą Cię w najlepszym razie
łagonie wyprosić. W najgorszym wypier...ć na zbity pysk. Też mi coś. Czekoladki.
Mój Boże. Stare dobre czasy.
I jakie money Wy tu zostawiacie? Nie rozśmieszaj mnie i nie
ośmieszaj siebie. Grosze, śliczna, grosze! Money póki co zostawiają tu Niemcy i
Amerykanie.
Nadau
LOT (Stary Wiarus (staryw@...)) 5/5/2004
LOT zawsze byl obiektem dowcipow. Pamietam dwa: LOT= Lot Of
Trouble>>>> Lataj LOT-em - Las Vegas, Las Palmas, Las Kabacki.>>>>>Dla mlodszych
kolegow: W latach 80-tych rozbily sie po kolei dwa samoloty LOT-u marki Iljuszyn
62 (Il-62),z powodu rozlecenia sie w loci wirnika turbiny jednego z czterech
silnikow odrzutowych produkcji rosyjskiej. Po pierwszej katastrofie, w okolicach
lotniska Okecie (14 marca 1980, samolot SP-LAA, 87 ofiar smiertelnych), LOT
odmowil wycofania Il-62, tlumaczac, ze przeciez rosyjskie silniki lotnicze sa
najlepsze na swiecie. Po paru latach nastapila druga katastrofa Il-a 62, w Lesie
Kabackim pod Warszawa, z identycznego powodu.(5 wrzesnia 1987, samolot SP-LBG,
187 ofiar) W obu wypadkach zginely wszystkie osoby na pokladzie, w sumie 274
osoby. Z tego 187 osob bezposrednio z powodu milosci dyrekcji LOT do
radzieckiego przyjaciela i sojusznika. Lest we forget.
uzupelnienie (mysza ) 5/5/2004
mowilo sie rowniez "chcesz byc pylam lataj ilem".
(Zyczliwy) 5/5/2004
Zniesienie wiz do Polski jest krokiem we wlasciwym kierunku,
poniewaz skorzsta na tym przede wszystkim polonia australijska, a takze
posrednio caly kraj. Trudno jest mi zrozumiec tych, ktorzy usiluja zastraszyc
naszych rodakow mieszkajacych poza granicami Polski. Moze kieruja sie wzgledami
partykularnymi w celu zaspokojenia egoistycznych ambicji. Polska i Polacy witaja
polonie australijska w kraju bardzo serdecznie bez wzgledu na to jakim
paszportem sie posluguje. Wiadomo, ze wszedzie moze znalezc sie ktos
niezyczliwy, ale zamiast biadolic i straszyc warto by bylo praktycznie cos
doradzic. A wiec po pierwsze nie wdawac sie w dyskusje z ludzmi ze Strazy
Granicznej, a pytania o obywatelstwo kwitowac "jestem obywatelem australijskim".
Jesli ktos jest natretny to odpowiedzialbym, ze nie jestem ob. polskim i kropka.
I nie sklamalbym, poniewaz ustawa wyraznie mowi, ze do 97 r. ten kto bez
zezwolenia uzyskal obywatelstwo obcego panstwa, traci obywatelstwo polskie.
Jesli urzednik SG bylby bardzo natretny to mozna powolac sie na konstytucje RP
ktora zabrania stawiania przeszkod obywatelom polskim przy opuszczaniu kraju.
Moga sobie miec przepisy i sobie je interpretowac jak chca, ale to i tak nie
zmieni moich prywatnych planow. Paszport RP wydaje mi sie, ze jest zbedny,
szczegolnie jesli mozna przekraczac granice w ramach UE na dowod osobisty.
pies psem zawsze tak jak nadau (oz) 5/5/2004
Jade do Europy na paszport polski czy austalijski zalezy jaki
sobie wybiore , mam dwa i pieprze w sam lepek kaprali nadau i inne zwierzatka na
granicy czy gdzie sie przytrafi , zyje w wolnym kraju jestem wolnym i nie
pozwole sie z niewoloc zadnemu kapralowi nadauowi czy innym psom granicznym,
lepiej pilnujcie na granicach przemytu a nie czepiajcie sie uczciwych turystow a
won A NAJLEPIEJ ZABIERZCIE SIE DO PRACY WIOSNA ROBOTY JEST DOSYC ZEBY ZYC W
KAPITALIZMIE TO JESZCZE WIELE MUSICIE SIE NA UCZYC TO JEST SYSTEM DLA LUDZI
INTERESU GAPA ZAWSZE BEDZIE NARZEKAL JAK NADAU
Kapralu.... (bolek) 5/5/2004
Nadau, ty krakales, kraczesz i bedziesz krakal. Nie mozesz
pogodzic sie z tym ze ostatecznie udowodniono ci ze nie masz racji. Teraz mozesz
sobie krakac sam do siebie. Dziwie sie, skad ty masz tyle wolnego czasu zeby to
wszystko wiedziec (odnosnie tych bramek),bo kazdy porzadny czlowiek zajety jest
praca. A moze ty stoisz na jednej z tych bramek KAPRALU...
Żenada (bassPL) 6/5/2004
Problem ciekawy ale poziom komentarzy żałosny. Wyżywając się
na rodakach z Ojczyzny chyba kompleksy leczycie polonusi z Australii i skad tam
jeszcze jesteście. Jesteście przykładem tego że od dolców rozumu nie przybywa.
Pozdrawiam z Polski-jest piękna wiosna
do Zyczliwego (Przemyslaw/Adelaide) 6/5/2004
Zyczliwy napisal: "......, poniewaz ustawa wyraznie mowi, ze
do 97 r. ten kto bez zezwolenia uzyskal obywatelstwo obcego panstwa, traci
obywatelstwo polskie.". Czy moglbys podac do jakiej ustawy sie odwolujesz? A
moze jakis link? A swoja droga to by bylo ciekawe (jesli to prawda) ze SG i MSZ
straszy Polonie kawalkami z ustawy o obywatelstwie polskim (art. 2 ustawy z dnia
15.02.1962 r. o obywatelstwie polskim stanowi : - obywatel polski w myśl prawa
polskiego nie może być równocześnie uznawany za obywatela innego państwa.) kiedy
w miedzyczasie weszla nowa przekreslajac cala baze na ktorej zbudowano ten
koszmar. Pozdrawiam Przemek
Odp dla Przemyslawa (Zyczliwy) 7/5/2004
Rozdział 3 Utrata obywatelstwa polskiego Art. 13. [1. Z
zastrzeżeniem wyjątków w ustawie przewidzianych obywatel polski może nabyć
obywatelstwo obce jedynie za zezwoleniem właściwego organu polskiego na zmianę
obywatelstwa. Nabycie obywatelstwa obcego pociąga za sobą utratę obywatelstwa.]
Pozdrawiam
Odp dla zyczliwego (Polaczek) 7/5/2004
Bredzisz wasc. (http://www.mswia.gov.pl/index_a.html)
-------------------------------- Rozdział 3 --------------------------------
Utrata obywatelstwa polskiego -------------------------------- Art. 13. 1.
Obywatel polski traci obywatelstwo polskie na swój wniosek po uzyskaniu zgody
Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej na zrzeczenie się obywatelstwa
polskiego.-------------------------------- 2. Zgoda na zrzeczenie się
obywatelstwa udzielona rodzicom rozciąga się na dzieci pozostające pod ich
władzą rodzicielską.-------------------------------- 3. Zgoda na zrzeczenie się
obywatelstwa polskiego udzielona jednemu z rodziców rozciąga się na dzieci
pozostające pod jego władzą rodzicielską, gdy drugiemu z rodziców nie
przysługuje władza rodzicielska lub nie jest on obywatelem polskim albo gdy jest
obywatelem polskim i wyrazi przed właściwym organem zgodę na utratę obywatelstwa
polskiego przez dzieci.-------------------------------- 4. W przypadku gdy
drugie z rodziców jest obywatelem polskim i sprzeciwia się rozciągnięciu na
dzieci zgody na zrzeczenie się obywatelstwa polskiego udzielonej pierwszemu z
rodziców lub gdy porozumienie napotyka trudne do przezwyciężenia przeszkody,
każde z rodziców może zwrócić się o rozstrzygnięcie do
sądu.-------------------------------- 5. Zgoda na zrzeczenie się obywatelstwa
rozciąga się na dzieci, które ukończyły szesnaście lat, jedynie za ich
zgodą.--------------------------------
@ Zyczliwy i Przemyslaw (V) 8/5/2004
Moze cytujac ustawy umowimy sie ze podajemy rowniez kiedy ten
stan prawny byl/jest aktualny. Na unie prosze nie liczyc. Sprawa obywatelstwa
jest wewnetrzna sprawa Polski. Zwlaszcza ze Polska nie ratyfikowala do tej pory
Europejskiej Konwencji o Obywatelstwie. A i to niewiele zmieni bo Art. 3 Pkt.1
mowi "Każde Państwo określa w swym ustawodawstwie, kto jest jego obywatelem."
plus Pkt2. "Ustawodawstwo to zostanie przyjęte przez inne Państwa w stopniu, w
jakim zgodne jest z właściwymi umowami międzynarodowymi, zwyczajowym prawem
międzynarodowym i zasadami prawa ogólnie uznanymi w podmiocie obywatelstwa."
Wiec jak ktos ma dosyc polskiej biurokracji to bedzie mogl co najwyzej prosciej
zrzec sie tego obywatelstwa. Polska procedura jest jednoznacznie sprzeczna z ta
konwencja. Z innej strony osoby nie notowane w systemie PESEL zasadniczo
spokojnie moga "ciac glupa", a w wypadku gdy rzeczywiscie nie maja tego
szanownego poddanstwa najjasniejszej postkomunistycznej Rzeczypospolitej, jak
maja czas moga sie specialnie bawic z panem sierzantem w kotka i myszke. Jak ich
pan sierzant nie wypusci na podstawie "podejrzenia", to wtedy stoi im cale
instrumentarium prawne do dyspozycji. Konsul itd. Do tego skarga w zwiazku z
nieuzasadnionym zatrzymaniem (odszkodowanie; hotel, adwokat, nowy bilet
lotniczy,) itd. Podstawa prawa jest bowiem fakt ze to ten co z jakiegos
podejrzenia wyciaga konsekwencje musi to rowniez umiec udowodnic (a nie
odwrotnie)! Jesli nie udowodni to jego postepowanie jest post factum bezprawne,
a osobie poszkodowanej nalezy sie odszkodowanie. Z tego tez powodu nie widze
najmniejszego powodu rejestrowac pociech w konsulacie czy w kraju. Jak beda
chcialy zawsze maja mozliwosc nabycia (potwierdzenia) polskiego obywatelstwa.
Innym prawem kazdego obywatela cywilizowanego panstwa jest odmowa zlozenia
zeznan w sprawach dotyczacych wlasnej osoby i najblizszej rodziny. Po prostu
osoby urodzone za granica moga spokojnie odmowic zlozenia wyjasnien, poza danymi
zawartymi w paszporcie. I niech im najjasniejszy pan sierzant UDOWODNI ze
Rzeczpospolita ma do nich jakies prawa! Konsul juz bedzie wiedzial co z tym
fantem zrobic. Gorzej gdy figuruje sie w PESEL (prawdziwie enerdowski system
ewidencji ludnosci). Wtedy po prostu trudno sie wymigac gdy imie, nazwisko, data
i miejsce urodzenia w tej bazie danych zdradzaja fakt posiadania polskiego
obywatelstwa. To samo dotyczy dzieci podrozujacych z PESELowskimi rodzicami
(chyba ze beda do nich mowic ciocu, wujku i pozatym odmawiac zlozenia zeznan) Z
drugiej strony dalej nie rozumiem dlaczego jako de jura polski obywatel MUSZE
posiadac polski paszport. Polski paszport upowaznia do przekraczania granicy i
pobytu za granica. Dowod osobisty tez. I moj ... paszport tak samo. Nie
znalazlem 100% podstawy prawnej zmuszajacej mnie do posiadania polskiego
paszportu. Jedyne czego sie doszukalem to to ze obywatel polski zamieszkaly na
stale w Polsce MUSI posiadac dowod osobisty. Zupelnie osobna sprwa jest fakt
uzywania systemu PESEL na granicach. (Ciekawe jaka jest podstawa prawna
sprawdzania delikwenta w systemie PESEL?) Typowa mentalnosc panstwa policyjnego,
"moze cos znajdzieny". W cywilizowanych krajach sprwadza sie czy dany delikwent
nie figuruje na liscie poszukiwanych przestepcow, lub skradzionych paszportow.
skup () 8/5/2004
kupuje wszystko z wyjatkiem gowna
Prawo i czas (ale komedia) (V) 8/5/2004
Niestety bredzisz Wasc (Polaczek) sam. Polaczek zacytowal
AKTUALNA ustawe. Przedmowca (Zyczliwy) opieral sie jednak o przepisy
obowiazujace w CHWILI JEGO EMIGRACJI. Przyznam sie ze rowniez nie myslalem o tej
sprawie w kategoriach jakie nakreslil Zyczliwy. Potwierdza to jeszcze raz fakt
ze zycie pisze scenariusze o jakich sie filozofom nie snilo, nie wspominajac o
politykach i biurokratach. Panie Zyczliwy, byloby mozliwe by podal Pan zrodla
cytowanych przepisow? Moze sa gdzes w sieci? Jesli Pan ma racje to jestesmy na
tropie jednego z najwiekszych przekretow w histori najnowszych stosunkow
miedzynarodowych. Trzeba jedynie wyjasnic kwestie w jakim stopniu przepisy
wykonawcze do cytowanego Art. 13. [1. Z zastrzeżeniem wyjątków w ustawie
przewidzianych obywatel polski może nabyć obywatelstwo obce jedynie za
zezwoleniem właściwego organu polskiego na zmianę obywatelstwa. Nabycie
obywatelstwa obcego pociąga za sobą utratę obywatelstwa.] zakladaja wspolprace
obywatela w procesie utraty obywatelstwa. Zgodnie bowiem z DYREKTYWNYM!!!
sformulowaniem cytowanego Art. 13 w chwili wziecia do reki niepolskiego
paszportu przestalem byc z MOCY PRAWA obywatelem polskim. Tylko PRL o tym nie
wiedziala. Jako ze III RP jest nastepca prawnym PRL to utrata obywatelstwa za
czasow PRL rozciaga sie i na czas III RP. Ciagnac dalej ten watek mozna
stwierdzic ze legitymujac sie obecnie polskimi dokumentami popelniam
przestepstwo, bowiem w swietle prawa nie jestem obywatelem Polskim, a pan
sierzant powinien mi polski paszport odebrac!; a nie na chamca wciskac. Dalej
legitymujac sie obcym paszportem jestem dla niego tylko i wylacznie
cudzoziemcem!!! Dalej; osoba wydajaca mi obecnie polskie dokumenty popelnia
rowniez przestepstwo, bo poswiadcza nieprawde; moje Polskie obywatelstwo ktore
de jura utracilem. Rowniez osoby starajace sie o polskie dokumenty mimo
wspomnianej utraty obywatelstwa powolujac sie na fakt jego posiadania popelniaja
przestepstwo. To samo dotyczyloby calej masy ludzi ktorzy zmuszeni "polskim
domniemaniem obywatelstwa" wyrobili sobie polskie dokumenty tozsamosci. Jeszcze
weselej wygladalaby ta historia w przypadku wspomnianego na tym forum Pana
Weissa i innych Polonusow bedacych ofiarami "pulapki paszportowej". Nie dosc ze
ich zatrzymano to jeszcze teraz nielegalnie posiadaja polskie dokumenty
osobiste. Zgodnie z cytowana przez Polaczka ustawa wszystkie osoby w sytuacji
takiej jak ja, Pan Zyczliwy i wielu innych by otrzymac polskie dokumenty musza
najpierw zwrocic sie o nadanie im polskiego obywatelstwa, bowiem przywrocenia
takowego wspomniana ustawa nie przewiduje! W zwiazku z powyzszym kazdy polski
konsul powinien domniemywac utrate polskiego obywatelstwa i odmowic wydania
polskiego paszportu!!!; do chwili udokumentowania polskiego obywatelstwa, czyli
praktycznie jego nabycia od nowa. Moze znajdzie sie w Polonijnym towarzystwie
jakis swiatly prawnik ktory jest w stanie ten caly formalno-prawny galimatias
wyjasnic.
Z Polonią są wieczne kłopoty (Przedruk z:
www.kontrateksty.pl) 9/5/2004
Piotr Rachtan :: PS: tekst wycofany z Polityki, dla której był
zbyt "encyklopedyczny" a za mało skandalizujący. 2 maja obchodzi się w Polsce -
po raz pierwszy po wojnie - Dzień Polonii i Polaków za Granicą. Symboliczne
święto ma być świadectwem związków kraju z polską diasporą, o której
przypominamy sobie, gdy potrzebujemy jej pomocy, albo gdy któryś Polonus wejdzie
w polityczna szkodę i donoszą o tym światowe media. W artykule 6 (pkt. 2)
Konstytucja RP stwierdza: "Rzeczpospolita Polska udziela pomocy Polakom
zamieszkałym za granicą w zachowaniu ich związków z narodowym dziedzictwem
kulturalnym". Konstytucja jednak nie daje żadnych recept, jak związki Polaków
zagranicznych z krajem utrwalać i na czym pomoc państwa ma polegać. Ma to swoje
liczne konsekwencje i wywołuje mnóstwo kłopotów. Trudno zresztą ukuć jedną
receptę na relacje z kilkunastomilionową (od 15 do 17, a może nawet - 19
milionów?) diasporą, rozrzuconą od Władywostoku po Alaskę, od Norwegii po RPA. -
Co to jest - Polonia? - Paszport Polonusa - Karty Polaka do rozdania - ...... -
Co więc robić z Polonią? Odpowiedz znajdziesz pod link:
http://www.kontrateksty.pl/index.php?action=show&type=news&newsgroup=16&id=32 A
moze CyberExpress zrobi pelny przedruk?
Odp dla V i Zyczliwego (Polaczek) 9/5/2004
Cytowana ustawa jest datowana " dnia 15 lutego 1962 r." i
obowiazujaca od tego okresu. Nie dajcie sie wpuszczac w maliny. Link:
http://www.mswia.gov.pl/prawo/prawo%5Fcudzo%5F6.html
------------------------------ Przyjemnej lektory....
Pytanie.... (Przemyslaw/Adelaide) 9/5/2004
W tejze nadal obowiazujacej ustawie o obywatelstwie polskim z
1962 artykul 19 powiada: "Osoby, które nabyły obywatelstwo polskie na podstawie
art. 2a i 3 ust. 2 ustawy z dnia 20 stycznia 1920 r. o obywatelstwie Państwa
Polskiego (Dz. U. Nr 7, poz. 44 z późniejszymi zmianami), nie są obywatelami
polskimi, jeżeli posiadają obywatelstwo państwa obcego i zamieszkują za
granicą."......... Jestem ciekawy (i prawie zdesperowany !:))) jaka jest pelna
tresc tychze cytowanych paragrafow z ustawy z 1920 r najwyrazniej ciagle zywej.
Na "webie" mozna sie dokopac do jakichs platnych polskich serwisow oferujacych
kopie tychze dokumentow ale......moze tak za friko??:)
@ Polaczek; wtorny analfabetyzm i galopujaca skler (V)
10/5/2004
Napisalem najpierw grzecznie ale do Polaczka nie dotarlo. Co
gorzej nie potrafi znalesc sie w realiach historycznych. Kto byl od 1962
prezydentem PRL'u by mozna sie bylo do niego zwrocic??? Wspomniany link jest
ustawa z 1962 Z POZNIEJSZYMI ZMIANAMI, tzw. tekst jednolity.
Dywersja Zyczliwego (Stary Wiarus) 10/5/2004
Zyczliwy jest tu od dawna znany z zsagluszania innych przy
pomocy dlugich i metnych elaboratow na temat prawa polskiego nie takiego, jakim
jest czarno na bialym dla kazdego czytajacego, tylko takiego jakim Zyczliwy
uwaza ze powinno byc. Ostatnia obsesja: Art. 13. [1. Z zastrzeżeniem wyjątków w
ustawie przewidzianych obywatel polski może nabyć obywatelstwo obce jedynie za
zezwoleniem właściwego organu polskiego na zmianę obywatelstwa. Nabycie
obywatelstwa obcego pociąga za sobą utratę obywatelstwa.] Zyczliwu usiluje nam
wcisnac, ze jesli ktos nabyl obywatelstwo obce, to automatycznie utracil
polskie, chociaz ustawa w okresie, do ktorego zyczliwy sie odnosi uzalezniala
skutecznosc prawna nabycia obcego obywatelstwa od uzyskania zgody panstwa
polskiego na zmiane obywatelstwa. Nie bylo zgody na zmiane, no to nie bylo
prawomocnego dla RP nabycia obywatelstwa obcego jak i utraty obywatelstwa
polskiego. Zyczliwy, jak zawsze, usiluje zrobic wode z mozgu mniej
zorientowanym.
ustawa () 11/5/2004
z dniem 1 ego maja nowo wybrany kongres polonii uchwalil
ustawe nic nie wolono w wozic do polski zadnych dolarow i zadnych prezentow pod
kazda postacia nie wolno zapraszac na saksy zadnej rodziny czy przyjaciol
zabrania sie wysylania paczek z uzywana odzieza kawa czy herbata
Wiarus ma zasadniczo racje, ale ... (V) 12/5/2004
Oczywiscie oficialna wykladnia bylego Art. 13 byla taka jak
wspomnial Stary Wiarus. Patrz:
http://www.wsdsc.poznan.pl/bonn/NS%20zezwolenie_na_zmiane_obywatelstwa.htm
Potwierdzeniem tego jest pozniejsza wykladnia NSA: "Ustawa z 15 lutego 1962 r. o
obywatelstwie polskim2 w przepisie art. 2 stanowi "Obywatel polski w mys'l prawa
polskiego nie moz.e byc' równoczes'nie uznawany za obywatela innego pan'stwa".
Wyk?adni tego przepisu dokona? Naczelny Sa;d Administracyjny, stwierdzaja;c w
wyroku z dnia 28 grudnia 1994 r. (NSA 1507/94), z.e "art. 2 ustawy z 1962 r. o
obywatelstwie polskim (...) nie oznacza zakazu posiadania dwóch obywatelstw,
lecz jedynie to, iz. obywatel polski w mys'l prawa polskiego nie moz.e byc'
równoczes'nie uznawany za obywatela innego pan'stwa". Powyz.sze us'cis'lenie
dokonane przez judykature;, mimo lakonicznos'ci tego stwierdzenia, uznac'
nalez.y za maja;ce ogromne znaczenie dla rozwia;zywania problemu
dwupan'stwowos'ci w Polsce. Inaczej mówia;c, stawia kropke; nad "i", z.e dla
w?adz polskich dwupan'stwowiec z obywatelstwem polskim jest w zakresie praw i
obowia;zków traktowany jedynie jak obywatel polski." Cytat z
http://www.prawo.lex.pl/czasopisma/wpp/obywatel.html Prosze jednak pamietac za
problem obywatelstwa i podejscia do "wielorakiego" obywatelstwa zmienial sie z
ustawami. Pierwsza byla ustawa z 1920, pozniej ... 1946, 1951, 1962 O ile ustawy
z 1920, 1946, 1951 jednoznacznie zakladaly automatyczna utrate obywatelstwa
polskiego w przypadku przyjecia innego lub sluzby w obcej armii, to ustawa z
1962 zawiera wspomniany dwuznaczny Art. 13. PRL probowala rowniez sprawiac
wrazenie panstwa praworzadnego i stosujacego sie do ogolnie przyjetych zwyczajow
miedzynarodowych. A tu sprawa ma sie, i miala w wiekszosci tak ze dobrowolne
przyjecie obcego obywatelstwa rezultuje utrata starego. Np. tak jest do dzisiaj
w prawodawstwie niemieckim; chcac zachowac obywatelstwo niemieckie nalezy
najpierw uzyskac na to zgode, inaczej obywatelstwo wygasa w pelni automatycznie.
Polecam prace: http://www.ce.uw.edu.pl/wydawnictwo/Kwart_1998_2/Czaplinski.pdf
Tak wiec oceniajac tresc Art. 13 mozna sie zastanawiac co prawodawca mial na
mysli. W kontekscie owczesnych stosunkow miedzynarodowych widac jednoznaczne
dazenie do jednego obywatelstwa. Tylko "demokratyczne i ludowe" panstwa bloku
wschodniego trzymaly obywateli na krotkiej smyczy. W powyzszym swietle wykladnia
NSA z 1994 wydaje mi sie nieco naciagnieta. "Z zastrzez.eniem wyja;tków w
ustawie przewidzianych obywatel polski moz.e nabyc' obywatelstwo obce jedynie za
zezwoleniem w?as'ciwego organu polskiego na zmiane; obywatelstwa. Nabycie
obywatelstwa obcego pocia;ga za soba; utrate; obywatelstwa." Zakaz nabycia
obcego obywatelstwa bez zezwolenia nie czyni tego nabycia niebylym, wiec
logicznie powinno znalesc zastosowanie zdanie drugie, tak jak we wczesniejszych
ustawach. Ciekawe jak ma sie np. owczesny Art. 13 do owczesnej Konytytucji?
Weselej jest jeszcze w przypadku Zydow ktorzy dostali zgode na emigracje do
Izraela. Wyjazdzajac np. do USA i nabywajac obywatelstwo USA naruszyli warunki
zezwolenia na zmiane obywatelstwa i w mysl PRL'owskiej wykladni sa dalej
obywatelami Polski. Mimo wszystko jestem zdania ze wypadaloby by wspomniana
praktyka stosowania bylego Art. 13 zajal sie jakis swiatlejszy czlowiek niz ja.
moze - "can" czy "may" (007) 12/5/2004
Przyjemnie jest dla odmiany uslyszec w tej dyskusji o
obywatestwie nowy glos od osoby wykazujacej, jak p. V, zdolnosc krytycznego
myslenia. Istotnie, w jezyku polskim slowo "moze" jest bardzo wieloznaczne i
odpowiada kilku roznym, bardziej specyficznie precyzujacym istote "mozenia",
slowom w jezykach zachodnich - w szczegolnosci "can": jest w stanie, i "may":
jest uprawniony. Jesli intencja prawodawcy byloby to drugie znaczenie - to
znaczy jesli wprawdzie wymagalby uzyskania zezwolenia na nabycie obcego
obywatelstwa lecz dopuszczalby jednoczesnie rowniez mozliwosc takiego nabycia
bez zezwolenia - to najwyrazniej takie nabycie byloby przestepstwem (bo inaczej
po co zezwolenie) i wymagaloby rownoleglego wprowadzenia przepisow karnych. W
przypadku ich braku intencja taka wydaje sie nie do przyjecia. Pozostaje wiec
zatem znaczenie pierwsze - zgodne zreszta z kultura prawna PRL - ze bez zgody
wladz jakiekolwiek nadanie obywatelowi PRL obywatelstwa obcego panstwa nie
oznacza automatycznie nabycia tegoz obywatelstwa i dla prawodawstwa PRL po
prostu nie istnieje - jest wiec jedynie nabyciem pozornym istniejacym jedynie w
fantazji tegoz obywatela i w fantazji zachodnich imperialistow usilujacych
wyprowadzic wladze ludowa na manowce paradoksow logiki.
Do SW, V i 007 (Nemo) 13/5/2004
Z przyjemnoscia przeczytalem Panow wypowiedzi. Nowa Polska
niestety z uporem maniaka stara sie kontynuowac chlubne PRL-owskie tradycje
traktowania obywateli jak poddanych.
Odp dla V. (Zyczliwy) 14/5/2004
Rzeczywiscie oficjalna wykladnia art 13 byla inna. Jednak z
drugiej strony jest ustawa i jej art. 13, ktorej tresc jest jednoznaczna. Prawo
nie moze zmieniac faktow i jest to jadna z podstawowych cech prawa. W PRL
oficjalna wykladnia byla inna, poniewaz PRL nie liczyla sie z faktami. Obecnie
moze byc inaczej, wykladnia tego moze byc inna. Ale sprawa jest bardzo
delikatna. Nabycie obcego obywatelstwa to fakt, a nie interpretacja. Prawo PRL
nie moglo negowac faktu, ze ktos przyjal inne obywatelstwo. Moglo nie uznawac
tego obywatelstwa, ale nie mialo wplywu na fakt jego przyjecia. To ze ktos nie
moze czegos zrobic w swietle prawa nie oznacza, ze fakt taki nie moze miec
miejsca. Natomiast wykladnia NSA raczej nie tlumaczy art 13, jest nie na ten
temat, poniewaz nie tlumaczy ona faktu nabycia obcego obywatelstwa.
Odp. Stary Wiarus (Zyczliwy) 14/5/2004
Niestety myli sie pan. Niczego nie chce wam wcisnac.
Obywatelstwo to tez jest sprawa prywatna i wcale nie twierdze ze jesli ktos
nabyl obywatelstwo obce, to automatycznie utracil polskie. Jedynie chcialem
wskazac na pewna luke prawna, na podstawie ktorej mozna nie uznawac sie za
polskiego obywatela jesli zachodzi taka potrzeba. Jezeli np. od kogos wymagane
jest oswiadczenie, ze nie jest obywatelem panstwa innego niz tego w ktorym
zamieszkuje (potrzebne np. do SC). Wskazalem poprostu jedynie na wykladnie
prawna na podstawie ktorej moznabyloby podpisac takie oswiadczenie w swiadomosci
ze sie nie klamie. Byc moze teskni pan do totalitaryzmu, na co wskazuje panski
sposob podejscia do mojej osoby. Jesli pan wezmie jakakolwiek komunistyczna
gazete np. Trybune Ludu, to zobaczy pan ze panska retoryka niewiele rozni sie od
TL. Komunisci tez mieli swoje cele, a kazda z reguly niezalezna mysl byla
traktowana jako "dywersyjna robota". Ja jesli sie odzywam to nie chce nikogo
obrazic, szanuje kazda wypowiedz, nawet ta z ktora sie nie zgadzam, nawet
panska. Polonia tez ma swoje prawa, i nie ladnie jej nakladac kaganiec, narzucac
jedynie sluszce idee i ponizac adwersarzy. To nie PRL.
Zyczliwy napisal: (Funnel) 15/5/2004
>" Polonia tez ma swoje prawa, i nie ladnie jej nakladac
kaganiec,<"--------------- I o to chodzi,o to chodzi,o ten Kagan-iec !!! PS>
Ciekawe iz Panska retoryka pozwala na pomijanie akurat na tym forum nachalnego
wciskania " Australian Declaratory Visa " :)))
prosba () 15/5/2004
krotsze komentarze sa interesujace wiec droga intelegencja
piszcie krocej zwiezlej dla nas sredniakow nie klocac sie miedzy soba kto wiecej
wie czy umie to juz jest nudne
Dwie sprawy. (Mg) 17/5/2004
Polski program telewizyjny w Toronto przeprowadzil wywiad z
tamtejszym Konsulem RP. Oto link:
http://salonniezaleznych.org/audio/konsul_UE.mp3. Na pytanie czy osoby
(posiadajace podwojne obywatelstwo) jadace do Polski na kanadyjskim paszporcie
cokolwiek ryzykuja, konsul odpowiedzial, iz "moze ZAGWARANTOWAC, ze na granicy
nie pojawia sie zadne trudnosci"! Przyznam, ze mnie zatkalo. Mam nadzieje, ze to
nie jest jakas falszywka?! W zwiazku z tym, chcialbym zaapelowac do kogos
kompetentnego (moze z SBS albo z RNPA), zeby zapytal konsula w Sydney co on o
tym sadzi. Druga sprawa jest taka: Na stronie internetowej Ambasady RP w
Australii ukazala sie wiadomosc, ze pan ambasador zamierzal 15 i 16 maja zlozyc
wizyte w Brisbane i (m.in) spotkac sie z prezesem Rygielskim. Jezeli spostanie
sie odbylo, to bardzo bym chcial wiedziec, o czym panowie rozmawiali (zakladam,
ze nie bylo to spotkanie czysto prywatne) i jak to sie ewentualnie ma do tego,
co powiedzial konsul w Toronto. Na wiadomosc bede oczekiwal z niecierpliwoscia -
mam nadzieje, ze nie tylko ja.
Odp. Funnel (Zyczliwy) 17/5/2004
Jasne jest, ze do wszystkiego nie ustosunkowywuje sie. Czy
moglby pan sprecyzowac, bo nie rozumiem panskiej uwagi (a chcialbym).
Mg - sprobuj to dostac na pismie (Stary Wiarus
(staryw@...)) 17/5/2004
"konsul odpowiedzial, iz "moze ZAGWARANTOWAC, ze na granicy
nie pojawia sie zadne trudnosci"! Przyznam, ze mnie zatkalo. Mam nadzieje, ze to
nie jest jakas falszywka?! ">>>>> Sprobuj to dostac na pismie, a zobaczysz, jak
rozwiewaja sie w puch takie obietnice. W razie czego, Straz Graniczna powie ci,
ze oni podlegaja MSWiA, a konsul to inne ministerstwo, MSZ, i oni za niego nie
odpowiadaja.
Do Starego Wiarusa. (Mg) 18/5/2004
Nie jestem na tyle naiwny, zeby pakowac walizki i jechac do
Polski tylko na podstawie tego,co powiedzial konsul w Toronto, ani - tym
bardziej - nikogo do tego nie zachecam. Nie spodziewam sie rowniez, ze dostane
od kogokolwiek cokolwiek "na pismie". Wywiad konsula potraktowalem jako
swiatelko w tunelu, bo od dobrych paru miesiecy w interesujacej nas sprawie nie
zdarzylo sie nic, co by dawalo jakas nadzieje, ze cos sie zmieni (na lepsze).
Coraz mniej rowniez wskazuje na to, ze sprawa ta jeszcze kogokolwiek interesuje.
Owszem, mozna sobie poczytac mniej lub bardziej rozsadne wypowiedzi na tym I na
innych forach internetowych, ale poza tym - glucha cisza. Oficjalne stanowisko
rzadu RP nadal jest takie, ze obywatele polscy MUSZA przy wyjezdzie z Polski
posiadac wazny POLSKI paszport lub - ostatnio - dowod osobisty - kropka.
Organizacje polonijne tez jakby uznaly, ze wszystko co bylo w tej sprawie do
zrobienia - zostalo zrobione. Na stronie internetowej RNPA ostatnia wiadomosc
(pod linkiem "aktualnosci"!) pochodzi z sierpnia ubieglego roku. Oczywiscie
wiemy wszyscy (i doceniamy), ze prezes Rygielski byl jesienia w Senacie I sprawe
poruszal. Nie wykluczone tez (choc malo prawdopodobne) ze cos sie jeszcze w tej
sprawie dzialo lub dzieje, o czym nie jestesmy informowani. Oficjalnie jednak
cisza - sprawy nie ma. Interes z paszportami prosperuje znakomicie - ostatnio
sklepik przedluzyl nawet godziny orwarcia. Znajomi Polacy ktorym mowie, ze ja
polskiego paszportu nie chce, patrza na mnie jak na wariata - bo "co ci
szkodzi"? Jak tak dalej pojdzie, wkrotce nikomu nawet nie przyjdzie do glowy,
zeby kwestionowac przymus posiadania polskiego paszportu przy wyjezdzie z
Polski. Dlatego - jesli urzedujacy przedstawiciel rzadu RP stwierdza nagle
publicznie, ze takiego przymusu nie ma - uwazam, ze ktos kompetentny (znowu
uklon w strone RNPA i innych organizacji polonijnych) powinien te sprawe
naglosnic i przynajmniej sprobowac do konca wyjasnic. Byc moze jest to oznaka,
ze IM mieknie rura; uwazam, ze trzeba kuc zelazo poki gorace. W ostatecznosci,
wypowiedz konsula bedzie jakims argumentem w sytuacji, gdy znowu trzeba bedzie
ratowac zatrzymanego w Polsce optymiste lub desparata. Skoro juz tak sie
rozpisalem, to chcialbym rowniez zaapelowac, zeby sprawe pulapki przestac
wreszcie laczyc z trudnosciami jakie "zdrowa czesc polonii" napotyka przy
wyrabianiu polskich paszportow. To jest zupelnie oddzielny problem. Pulapka
paszportowa dotyczy - generalnie - tych, ktorych wyrabianie polskiego paszportu
absolutnie nie interesuje. Mam zaszczyt do takich sie zaliczac.
.
Co, Gdzie, Kiedy?
Tu znajdziesz kalendarz imprez i wydarzeń na terenie całej
Australii
.
.
CyberGrafitti
Autor: Robert Wierzbicki
www.wierzbicki.art.pl
Przelicznik Walut
Aktualne kursy walut z całego świata.
Polonia w Australii
Książka Telefoniczna Polonii Australijskiej
Rada Naczelna Polonii
Tygodnik Polski
Klub w Ashfield
Klub w Adelaide
Klub w Rowville
Klub Cracovia w Perth
Orbis Express Travel
Puma Press
AlphaCall Telecom
Polonet
Biuro Opieki Spolecznej
Ambasada RP Kanberra
KS Polonia Melbourne
Z.H.P. w Melbourne
Zespol POLONEZ
Biuro Uslug Spolecznych
Zespol TATRY
Zespol SYRENKA
PolArt 2003
Polish Group Inc.
ZHP Rowville
Polacy w Melbourne
Studia Polskie na
Macquarie University
Związek Polski w Wollongong
Polonia w Queensland
Polska szkola - Randwick
Chris Nadolski & Assoc.
Solicitors & Attorneys
Polonia Świata
Michigan, USA
Włochy
Holandia
Austria
Francja
PTAK - Teatry Polonijne
Logika Janika
Optymista uczy się chińszczyzny. Pesymista uczy się arabszczyzny.
Realista uczy się rkm-u.
Która jest godzina?
w Warszawie
w Sydney
w Melbourne
w Brisbane
w Perth
w Adelaide
w Hobart
w Nowym Jorku
w Chicago
w Los Angeles
w Montrealu
w Tokyo
w Amsterdamie
UWAGA!! CyberExpress nie odpowiada za treść komentarzy.
Copyright Š 2001 Cyber Express. All rights reserved. Email:
redakcja@...
[Non-text portions of this message have been removed]
|